kliknij żeby powiększyć kliknij żeby powiększyć kliknij żeby powiększyć
kliknij żeby powiększyć kliknij żeby powiększyć kliknij żeby powiększyć
kliknij żeby powiększyć kliknij żeby powiększyć kliknij żeby powiększyć
kliknij żeby powiększyć kliknij żeby powiększyć kliknij żeby powiększyć


Treking po Turcji

W wakacje roku 2001 zapakowałem plecak i wybyłem do Turcji. Wyprawa była dowodem na to, że ekipę trzeba wybierać spośród ludzi nieprzypadkowych. Ale i tak było świetnie.
Podróż do Istambułu zajęła nam jakieś 3 dni. Wiodła przez Lwów, Czerniowce, Suczawę, Bukareszt. Ale za to było tanio. W jedną stronę wyszło jakies 38 USD.
Turcja to kraj niezwykły. Przede wszystkim ludzie. Z taką goścninnością nie spotkałem sie nigdy. Długo by opowiadać. Po drugie przyroda. Taka różnorodność i egzotyka... Cud.
Podróżowaliśmy głównie stopem, nocowaliśmy na dachach, plażach i gdzie popadło. Pięknie jest obudzić sie pod figowcem i na śniadanko najeść się świeżych owoców. Albo przetrzeć oczy i wskoczyć do morza. Moim skromnym zdaniem ludzie, ktrórzy jadą do Turcji i nie wychodzą poza magiczny krąg plaża - hotel, tracą baaaardzo dużo.
Mam nadzieję, że niedługo zeskanuję slajdy i w sieci zaistnieje jeszcze trochę dowodów na to, że najwspanialej podróżuje się byle jak.
Na pewno tam jeszcze kiedyś pojade.


Główna podróże ameryka pd islandia ukraina karpaty krym usa rumunia syberia turcja hobby

Valid HTML 4.01 Transitional