kliknij żeby powiększyć kliknij żeby powiększyć
kliknij żeby powiększyć kliknij żeby powiększyć
kliknij żeby powiększyć kliknij żeby powiększyć

Góry, góry, góry...

Pierszy raz w góry zabrał mnie mój chrzestny, miałem klkanaście lat. Potem to już była reakcja łańcuchowa. Góry są dla mnie przede wszystkim udowadnianiem sobie samemu, że mogę zdobyć szczyt. Nagrodą jest często piękny widok, a czasm biała jak mleko chmura. Różnie bywa, ale chyba jestem uzależniony od wspinania sie do góry z plecakiem.
Moje ulubione góry to Bieszczady. Przez kilkanaście lat bywałem tam każdego roku, ostatnio trochę sie tam popsuło, ale i tak jest najlepiej.
Poza tym mam na koncie przejścia na Ukrainie, Rumunii, Wenezueli, Kolumbii, Ekwadorze i USA. Najbardziej chyba emocjonujące przejście to w Smoky Mountains National Park, gdzie to mało co nie zjadł mnie niedźwiedź. Dobrze, że był kamienny szałas z siatką. Role ogólnie znane z zoo, gdzie zwierzak jest w klatce, a człowiek poza, zdecydowanie się odwróciły :). Szkoda, że nie miałem aparatu.
Obok zdjęcia z Bieszczad.


Główna podróże hobby aktorstwo góry narty rafting żeglarstwo paralotnie

Valid HTML 4.01 Transitional