mapa

Wyprawa do Ameryki Południowej
No więc stało sie! Na początku października 2005 wsiadłem z moim kumplem Maćkiem w samolot. Dlaczego do Caracas? Bo akurat tam były najtańsze bilety. W planach była półroczna włóczęga po kontynencie. Zamiarem było zatoczenie koła z Wenezueli przez Kolubmię, Ekwador, Peru, Boliwię, Brazylię i powrót.
Życie jednak płata figle i skończyło się mniej wiecej w połowie czasu i jednej trzeciej dystansu. Tak to jest z nogami, że się łamią. A z drugiej strony nigdzie tak dobrze się ich nie leczy jak w domu. Także do Peru już nie dotarłem; złamałem nogę podczas szaleństw na quadach w Ekwadorze i wróciłem do Warszawy. Święta w samolocie, ale i tak byłem zadowolony, ze przebukowalem bilet.
Trasa na mapce obok.

Wszystkim polecam. Chyba po prostu trzeba się odważyc rzucić na jakiś czas to życie i zanurkować w zupełnie inną rzeczywistość. Pieniądze? Jest mnóstwo miejsc gdzie można je dostać. Ja akurat zarobiłem przez 2 miesiąca na Islandii...
Z całą pewnością nie jest to kwestia niczego innego jak odwagi.


Główna podróże wenezuela Kolumbia Ekwador hobby

Valid HTML 4.01 Transitional